Już 21 marca rozpoczną się mecze eliminacyjne do Mistrzostw Europy w 2020 roku. Na przestrzeni ostatnich lat to właśnie z Euro wiążą się najlepsze wspomnienia polskich kibiców. Po nieudanym Mundialu chcielibyśmy widzieć Biało-Czerwonych w takiej grze, jak na boiskach Francji w 2016 roku.

Eliminacje euro 2020 – polska grupa

Do losowania przystępowaliśmy z tzw. „pierwszego koszyka”, co oznaczało, że nie trafimy na najmocniejsze ekipy Starego Kontynentu. W  Lidze Narodów średnio poradziliśmy sobie z Portugalią i Włochami. Los przydzielił nam grupę G z rywalami takimi, jak Austria, Izrael, Słowenia, Macedonia i Łotwa. Słychać już głosy, że to niełatwa grupa, że nie ma już słabych przeciwników, ale… Najważniejsze, by sami piłkarze i trener Jerzy Brzęczek nie podchodzili do tych rywali asekuracyjnie.

Naszym największym wrogiem jest terminarz, bowiem rozpoczynamy meczem na wyjeździe z teoretycznie najmocniejszą w grupie Austrią i tu akurat najważniejsze będzie, by tych eliminacji nie zacząć od porażki, bo nawet legalni bukmacherzy stawiają na nas bardzo wysoko. Największym sojusznikiem – wyrównany poziom rywali – średniaków, ponieważ w tej grupie każdy może urwać punkty każdemu. Byle nie nam, zwłaszcza na własnym terenie. I tu może pojawić się problem, bowiem ostatni wygrany mecz w roli gospodarza to 4:1 z Litwą przed wyjazdem na Mundial. Ale teraz zaczynają się eliminacje euro 2020, kończą się eksperymenty i nasz największy atut, czyli strzelby z przodu w postaci Lewandowskiego, Milika czy Piątka, muszą w końcu zacząć przynosić zdobycze bramkowe.

Jesteśmy z piłkarzami i mamy ogromną nadzieję, że rok 2019 będzie dla Nas szczęśliwym okresem wielu wygranych. Łatwo nie będzie, ale spółka Lewandowskiego na pewno da radę.